Biszkopt

Opublikowano: odeszly
Tags:

DSC_0188

Biszkopt odszedł 23.03.2018 r. Żegnaj nasz kochany Ciastku.

________________________________________

Biszkopt przebywa w Fundacji Pegasus od 2015 r. Trafił do Musuł w stanie agonalnym. Prawidłowa opieka i leczenie spowodowały, że jego stan jest stabilny. Do końca życia będzie wymagał szczególnej troski, specjalistycznego wyżywienia i ciągłego leczenia. Długo przebywał sam na padoku, nie porusza się zbyt sprawnie więc konie były dla niego zagrożeniem. Jego życie odmieniło się gdy poznał niedowidzącą Idę, połączyła ich miłość od pierwszego dotyku. Biszkopt został jej dzielnym rycerzem, przewodnikiem. Do ich mini stadka dołączył zupełnie niewidomy Blues. Cała trójka wiedzie spokojne życie na pastwisku.

Pomożecie nam utrzymać Pana Ciastka? Musli, trawokulki, kukurydzokulki, witaminy, korekcja kopyt, konsultacje weterynaryjne pociągają za sobą ogromne koszty. Aby zapewnić Biszkoptowi wszystko czego potrzebuje niezbędny jest wirtualny opiekun, który stale będzie wspierał jego utrzymanie.

***Nie musisz pokrywać całej kwoty, jaka jest potrzebna na miesięczne utrzymanie konia. Stała, niewielka wpłata miesięczna przekazywana na wybranego podopiecznego, będzie dla nas ogromnym wsparciem.

 

Wirtualnym opiekunem Biszkopta byli Pani  Bożenna K., Anna W. i Pan Andrzej C.
Do grona wirtualnych opiekunów Biszkopta dołączyli Shatt & Arch. Razemem Ciastek był wspierany kwotą 250 zł/msc. Dziękujemy

Historia:
Nie wiemy, czy Biszkopt był kiedykolwiek  zadbany, czy był ukochanym pupilem, ozdobą stajni. Może od zawsze był dla ludzi przedmiotem, który służy do zarabiania pieniędzy – maszyną do pracy? Gdy stał się końskim seniorem ktoś skazał go na śmierć. Potraktował jak zbędną, brzydką i pozbawioną wartości rzecz.

Gdy zobaczyliśmy go po raz pierwszy był jedynie zapomnianym cieniem konia – bez woli życia, bez sił i, mogłoby się wydawać, bez szans. Ciężka choroba kopyt (ochwat), zapalenie całego organizmu oraz zgniłe, martwe zęby. Jeszcze niedawno o jego życiu decydował handlarz, pojawiliśmy się w ostatniej chwili. Wsparcie darczyńców pozwoliło spłacić handlarza koni i zapewnić transport do naszego ośrodka. To jednak był dopiero początek walki o życie malucha.

Nie oddamy Biszkoptowi straconych lat, nie cofniemy cierpienia. Nie ukarzemy ludzi, którzy go skrzywdzili, bo nigdy nie dowiemy się kim są. Jednak tchnęliśmy w niego życie na nowo. Robimy wszystko, by dowiedział się, co oznacza bezpieczeństwo i prawdziwa troska.

Więcej zdjęć z interwencji (klik)

Biszkopt

 

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »