BLucky

Opublikowano: odeszly
Tags:

47b7d28ecc3b2d8c9a1a8da06193

02.2016r.

Mimo troskliwej opieki i intensywnej terapii w klinice dla koni pożegnaliśmy BLucky. Odeszła w spokoju, wśród ludzi, którzy o nią dbali. Oprócz porozrywanych zmian w okolicach sromu i zapalenia, ze zmiany martwiczymi wymienia, badania wykazały, że klacz boryka się z nowotworem. Nawet po tak miażdżącej diagnozie nie daliśmy za wygraną, w naszym stadzie żyją szczęśliwie konie z czerniakiem, czasem udaje się im podarować nawet kilka lat. Niestety stan BLucky był zbyt poważny, zrobiliśmy co w ludzkie mocy by jej pomóc.

Historia:

Blucky to piękna, siwa klacz o sportowej budowie. Ze względu na wygląd jej właściciele postanowili,
że będzie „jedynie” rodzić źrebięta na handel.
Poród, odchowanie potomstwa, zabranie źrebięcia, kolejny poród… Kryto ją zawsze, kiedy źrebię ssało jeszcze mleko. Wykończyło to organizm klaczy, jednak jej właściciele nie mieli skrupułów.

Ostatnia ciąża od początku była ryzykowna, poród okazał się niemalże śmiertelny. Źrebię zaklinowało się, wyciągnięto je już martwe. Nieudolna reakcja ludzi spowodowała, że Blacky dosłownie porozrywano. Ból musiał być niewyobrażalny. Mimo, że przez całe życia zarobiła dla swoich opiekunów dziesiątki tysięcy złotych nie zapewniono jej leczenia ani emerytury.  Skoro już nigdy nie będzie miała źrebiąt stała się zbędna. Przerażoną, zmaltretowaną, niewyobrażalnie cierpiącą zawieziono do handlarza koni rzeźnych. Taka wdzięczność. . .

Zapłaciliśmy za życie BLucky dzięki pomocy darczyńców. Dziękujemy, jesteście wspaniali! Klacz była w dramatycznym stanie: wychudzona, ogromne zapalenie wymienia, srom pokryty krwią i poraniony. Trafiła natychmiast do kliniki dla zwierząt. Po kilku dniach leczenia odeszła.

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options