Pozdrowienia z domu

Opublikowano: aktualności, znalazły dom
Tags:

Zarobaczony i zapchlony „stanął” pewnego dnia przed naszą bramą. Był cały w strupach i pchlich odchodach. Wyglądał jak milion nieszczęść. Nie potrafiliśmy odmówić mu pomocy. Trafił do weterynarza, zamieszkał w stajni. Nakarmiliśmy, wyleczyliśmy, pokochaliśmy.
Dziś ma dom i swojego człowieka. W niczym nie przypomina kociej „bidy” jaką poznaliśmy.

 

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »