Rudolfina | Fundacja Pegasus

Rudolfina

Opublikowano: odeszly
Tags:

Rudolfina

22.09.2017

Odeszła cichutko, spokojnie. Nagle i niespodziewanie. Pozostawiając smutek w sercach pracowników i wolontariuszy, rozdzierając serce ośliczce Klarze. Była wiekowym kucykiem ale pełnym życia. Jeszcze kilka godzin wcześniej zaczepiała nas na podwórku, w lewej dłoni szukając marchewki, a w prawej głaskania. Żegnaj maleńka ruda księżniczko.

___________

01.05.2017

Z powodu choroby opiekuna Rudolfinka wróciła do Musuł.

___________

20.04.2015

Rudolfina nie dogadywała się dobrze z Musulskim stadem kucyków, wolała stać na uboczu. Nauczyła się jednak ufać ludziom i to oni stali się jej największymi przyjaciółmi. Zauroczyła jednego ze stałych bywalców ośrodka, który postanowił ją adoptować! W nowym domu objęła honorową posadę kosiarki.

Historia:

Smutne, szare podwórko pełne śmieci. Wysoki płot sprawia, że z zewnątrz nic nie widać. Po chwili słychać jedynie lekkie, cichutkie rżenie uwięzionych tam zwierząt, których handlarz pozbędzie się do wigilijnej nocy. Ze ściśniętym gardłem, dławiąc łzy, starając się nie okazywać słabości prosimy o pokazanie nam koni, które najszybciej mają wyjechać do rzeźni.
Ze starej obory zostają wyprowadzone na plac dwa konie. Pierwszy raz od długiego czasu mogą zobaczyć niebo, poczuć wiatr i zrobić kilka kroków. Nie są to jednak chwile szczęścia – radość tu nigdy nie zawita, w skupie zwierząt rzeźnych jest jedynie strach i ból.

Rudolf ledwo stawia kolejne kroki, chore kopyta uniemożliwiają mu normalne poruszanie się. Tuż za nim wychodzi przerażona, czarna klacz- Mery, ciemność sprawiła, że nie widzi już na jedno oko. Boją się każdego gestu, ruchu, szelestu. Handlarz kupił je od mieszkającego nieopodal rolnika. Dwa lata temu były prezentem świątecznym dla dzieci – dziś są już zbędne.
W tym roku, tuż przed wigilią mają wyjechać w swoją ostatnią drogę. Handlarz dłużej nie będzie czekał by przytyły. Wystarczyło ich jedno spojrzenie, abyśmy wiedziały, że nie możemy na to pozwolić.

Jesteśmy ich ostatnią szansą! Na życie, na brak bólu, na koniec cierpienia. Szansą na galop po trawie, wygrzewanie się w promieniach słońca. Na przekonanie ich, że człowiek potrafi być również przyjacielem, a nie tylko katem.

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »