Dominika Krysińska

Menadżer Ośrodka w Musułach

Dominika jest związana z Fundacją Pegasus od stycznia 2015 roku. Początkowo zajmowała się mazurskim ośrodkiem Fundacji, jednak życie płata figle i musiała wrócić do Warszawy. Jako wolontariuszka wspierał Musuły, ale żadna część działalności fundacji nie jest mu obca. Człowiek od wszystkiego, pomagała Pegasusowi przy projektach związanymi z IT, social media, eventami, kontaktem z darczyńcami i wolontariuszami. Budowała płoty, wspierała konie w transporcie, działała w grupie interwencyjnej, kontrolowała targi.

Kiedy w maju 2018 roku w Musułach zabrakło kluczowego pracownika, Dominika bez słów zrozumiała ekipę – nie ma wyjścia, musi przejąć opiekę nad ośrodkiem. Nadal jest człowiekiem od wszystkiego, tylko jeszcze bardziej!

Dominika jest bardzo skromna i nie zbyt wylewna w stosunku do ludzi. Konie traktuje z ogromną czułością, spokojem. Szanuje ich indywidualność, osobowość. Dostrzega potrzeby. Szczególnie bliskie są jej wszystkie chore, starsze, przez niektórych uważane za brzydkie. Dla niej najpiękniejsze, wyjątkowe, magiczne.

Sama siebie opisuje z wrodzoną ironią i talentem do krótkiego określania rzeczywistości:

„Po rzuceniu pracy w „korpo”, od 6 lat odnoszę same sukcesy działając z fundacjami. Nie jem zwierząt ani żadnych rzeczy, które z nich są. Słucham dziwnej muzyki. Największe osiągnięcie: przytulenie się do Heidi bez strat w kończynach. Mam dwa adoptowane psy wielkości sumarycznej pół psa. Kocham Maderę, wysokości i święty spokój.”

A czemu wolontariat, czemu konie?

Cmok w chrapę Mamy, spojrzenie głęboko w oczy „Dlatego”.

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »