Mateusz Krysiński

Menadżer Ośrodka w Musułach

Mateusz jest związany z Fundacją Pegasus od stycznia 2015 roku. Początkowo zajmował się mazurskim ośrodkiem Fundacji, jednak życie płata figle i musiał wrócić do Warszawy. Jako wolontariusz wspierał Musuły, ale żadna część działalności fundacji nie jest mu obca. Człowiek od wszystkiego, pomagał Pegasusowi przy projektach związanymi z IT, social media, eventami, kontaktem z darczyńcami i wolontariuszami. Budował płoty, wspierał konie w transporcie, działał w grupie interwencyjnej, kontrolował targi.

Kiedy w maju 2018 roku w Musułach zabrakło kluczowego pracownika, Mateusz bez słów zrozumiał ekipę – nie ma wyjścia, musi przejąć opiekę nad ośrodkiem. Nadal jest człowiekiem od wszystkiego, tylko jeszcze bardziej!

Mateusz jest bardzo skromny i nie zbyt wylewny w stosunku do ludzi. Konie traktuje z ogromną czułością, spokojem. Szanuje ich indywidualność, osobowość. Dostrzega potrzeby. Szczególnie bliskie są mu wszystkie chore, starsze, przez niektórych uważane za brzydkie. Dla niego najpiękniejsze, wyjątkowe, magiczne.

Sam siebie opisuje z wrodzoną ironią i talentem do krótkiego określania rzeczywistości:

„Po rzuceniu pracy w „korpo”, od 6 lat odnoszę same sukcesy działając z fundacjami. Nie jem zwierząt ani żadnych rzeczy, które z nich są. Słucham dziwnej muzyki. Największe osiągnięcie: przytulenie się do Heidi bez strat w kończynach. Mam dwa adoptowane psy wielkości sumarycznej pół psa. Kocham Maderę, wysokości i święty spokój.”

A czemu wolontariat, czemu konie?

Cmok w chrapę Mamy, spojrzenie głęboko w oczy „Dlatego”.

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »