Baltazar

Opublikowano: odeszly
Tags:

baltazar

29.10.2013

Dzisiaj nad ranem odszedł Baltazar.

U Baltazara rentgenologicznie zdiagnozowano silne zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie – spondyloza L7-S oraz L3-L4 oraz zmiany zwyrodnieniowe stawów biodrowych ograniczające zakres ruchów. Stwierdzono opóźniony odruch korektur oraz osłabione odruchy rzepkowe. Zabiegiem poprawiającym jakość życia miała być terapia IRAP. Niestety Baltazar nie doczekał. Odszedł w dniu, w którym miał rozpocząć leczenie.

Historia:

Dzwoni telefon – znalazłem psa, chyba połamany, weźmiecie ?
Jedziemy ponad 100 km, na miejscu jesteśmy w nocy.
Baltazar chwiejnym krokiem wychodzi z ciemnej komórki, staje i bokiem opiera się o ścianę. Nieśmiało i bez przekonania macha króciutkim ogonem, jak by tliła się w nim jeszcze nadzieja, że może być lepiej. Niedożywiony, zaniedbany, ledwo stoi na nogach, chwieje się, potyka, traci równowagę. Tylne nogi ledwo są w stanie unieść chude ciało wielkiego psa.
Prowadzimy psa do samochodu. Idzie zygzakiem, zad ucieka mu na boki, tylne nogi zarzuca prawie bezwładnie, łukiem pod siebie. Jakby były to nogi od innego psa. Na klatce piersiowej daje się wyczuć jakiś guzek. Krwiak? Ropień? Martwa, nastroszona i matowa sierść na wystających żebrach dopełnia obrazu. Baltazar to stary pies. Prawdopodobnie nie słyszy – nie reaguje na wołanie, gwizdanie. A może słyszy, tylko już nie chce reagować na wołanie człowieka. Nie wiemy co mu dolega. Tak silna dysplazja? Niedowład kończyn? Uraz kręgosłupa? Nie wiemy też gdzie i jak do tej pory żył. Ale wydaje się, że za nim kawał prawdziwie pieskiego życia.
Baltazar jest w tej chwili pod naszą opieką. Wymaga diagnostyki, zapewne będzie wymagał leczenia. Nie wiemy, czy uda się go wyleczyć. Nie wiadomo, czy uda mu się przywrócić sprawność. Ale możemy ofiarować mu opiekę, ciepły kąt i sprawić, by jego zmęczone oczy napełniły się blaskiem radości.

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »