Kasia, cudem ocalona

Opublikowano: interwencje
Tags:

01 (800x600)09.04.2015

Kiedy  wolontariuszka przesłała informację o Kasi nie spodziewaliśmy się, że klacz może być w takim stanie. Gdy przyjechała do mazurskiego ośrodka Pegasusa, oniemieliśmy. Czy widzieliśmy kiedykolwiek konia w takim stanie? Chyba nie. Kasia nie ma jeszcze 20 lat, a jest wyniszczona do granic możliwości. Chore nogi, skóra, zrujnowane zęby, kopyta do pilnej korekcji, problem z pęcherzem i skrajne niedożywienie. Klaczka nie ma już mięśni, ponieważ jej organizm – by podtrzymać podstawowe funkcje najważniejszych narządów – zaczął czerpać energię właśnie z mięśni doprowadzając do ich zaniku.
Kasia nie jest w stanie przyjmować normalnego pokarmu ze względu na problem z gryzieniem – nie może jeść ani siana ani owsa. Karmimy ją więc kilkanaście razy dziennie, małymi dawkami specjalnych mieszanek. Czekamy na stomatologa, którego interwencja jest niezbędna. Pobieramy próbki do kolejnych badań i walczymy o jej życie nie w przenośni, tylko całkiem dosłownie – każdego ranka boimy się, że po wejściu do stajni zobaczymy Kasię leżącą w boksie.

Widzieliśmy wiele koni zrujnowanych ciężką pracą i wieloletnimi zaniedbaniami właścicieli, ale nadal trudno uwierzyć, że człowiek może tak odpłacić za wieloletnią pracę i skazać na śmierć w ogromnym cierpieniu. Stan Kasi jest ciężki, ale ponieważ do tej pory ona sama się nie poddała, my też nie możemy się poddać – ratujemy ją więc wykorzystując wszelki sposoby. Patrząc w jej zmęczone i pełne bólu oczy szepczemy “jeszcze będziesz biegała po pastwiskach; jeszcze uwierzysz, że człowiek potrafi kochać, a nie jedynie krzywdzić”. Cieszymy się z każdego przełkniętego przez Kasię kęsa… Przekonujemy, by chodziła, aby pobudzić krążenie… Dbamy, by stała (jeśli zalegnie, nie będzie już miała siły wstać)… Badamy, głaszczemy i błagamy, żeby nie przestawała walczyć, żeby nie przekraczała granicy, na której balansuje każdego dnia – granicy, jaka dzieli życie od śmierci!

Ratowaliśmy Kasię przez wiele tygodni, leczenie okazało się skuteczne. Księżniczka była z nami przez półtora roku. Udało się zapewnić jej wiele szczęśliwych chwil. Pożegnaliśmy Kasię 13.08.2016 roku.

Wspomnienie Kasi (klik)

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »