Kubuś

Opublikowano: odeszly
Tags:

kubus

Październik 2013

Odszedł Kubuś, jeden z najstarszych koni w fundacji. Kubuś był pod naszą opieką od 2005 roku. Do fundacji trafił schorowany i wyeksploatowany. Po pewnym czasie odzyskał jednak i wygląd i wigor. Bardzo zaprzyjaźnił się z Wersją i Sariną, która odeszła w 2010 roku. W ciągu ostatnich kilku miesięcy stan Kuby znacznie się pogorszył – dziadunio schudł, zapadł się w sobie i pomalutku dreptał małymi kroczkami. Wiedzieliśmy, że zbliża się czas rozstania. Był łagodnym i mądrym koniem. Był uosobieniem cierpliwości i spokoju. Kuba pozostanie w naszych sercach na zawsze.

“- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy.? – Nic wielkiego. – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika. “


Historia:

Kubuś– wałach, ur. ok 1985 roku.

W lipcu 2005 roku zgłosiła się do nas Ania wraz z rodzicami i poprosili o pomoc dla konia, który mieszkał w górach. Koń był już stary i wyeksploatowany, a jego właściciela coraz częściej nagabywali lokalni handlarze końmi rzeźnymi. Ponieważ koń kulał (co jak się później okazało było wynikiem braku korekcji kopyt), właściciel zdecydował się na jego pozbycie. Dzięki czujności Ani, która znała tego konia i w porę zareagowała, przy Państwa pomocy udało nam się ocalić Kubę od śmierci w rzeźni.

Kubuś jest pod naszą opieką od 2005 roku. Przez ten czas, bardzo zaprzyjaźnił się z Wersją i nie żyjącą już Sariną. Konie zawsze były nierozłączne. Wszystkie schorowane, w podeszłym wieku tworzyły swoiste trio, w którym prym wiódł właśnie Kuba. Sprawował opiekę nad panienkami do tego stopnia, że potrafił postraszyć i pogonić inne konie, które podchodziły do jego dziewczynek. Kuba ogólnie ma charakter, głośno rży gdy dopomina się o jedzenie w porze karmienia. Bardzo lubi być czyszczony za wyjątkiem kopyt, które są jego czułym punktem. Denerwują go obce konie, jest ostrożny w kontaktach z nie znanymi mu ludźmi. Ma swoje stare przyzwyczajenia ale jest też sprytny. Dobrze wie, że trawa za płotem jest zasadniczo lepsza i jeśli tylko ma możliwość wychodząc rano ze stajni nie trafić w wejście na padok- skwapliwie z tego korzysta. Doskonale wie też jak ma na imię, wystarczy zawołać, a natychmiast się odwraca i spogląda czy już może pora karmienia…?

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »