Ostatnia

Opublikowano: odeszly
Tags:

ostatniaOstatnia– klacz, ur. w 1998 roku.

W 2003 roku odeszła od nas 5-letnia klaczka- Ostatnia. Był to wielki cios dla Fundacji. Właściwie był to pierwszy koń, który odszedł mimo naszych wysiłków. Została przywieziona z targu w Bodzentynie razem z Balbinką i Twoją. Wspólnie przebyły wyczerpującą drogę do skupu, a potem po życie…

Jej stan od początku był fatalny, klacz nie jadła, była obrzmiała jakby poobijana, zarobaczona i skatowana. Na jej ciele widać było liczne otarcia, z których sączyła się krew. Nawet najdelikatniejszy dotyk, pieszczota sprawiał klaczy ból. Została poddana intensywnej opiece weterynaryjnej, zrobiono wszelkie badania i zabiegi, aby ulżyć jej cierpieniom. Nikt tak naprawdę nie wiedział co jej jest, a raczej czym została nafaszerowana przez handlarzy. Jej badania wątrobowe, ku przerażeniu i niedowierzaniu dr Stężyckiego, przekraczały normy kilkuset razy. Słyszeliśmy wprawdzie o okrutnych praktykach stosowanych przez handlarzy, ale nigdy nie przypuszczaliśmy, że człowiek może być zdolny do takiego okrucieństwa.

Sztuczka, którą zastosowano w przypadku Ostatniej, to stary cygański sposób na to żeby zwierzę wyglądało dorodnie. Na dzień przed planowanym skupem, wygłodniałemu zwierzęciu podaje się wodę z wapnem! Powoduje to palący ból, nie do opisania. Wapno przenika do tkanek, wypalając je doszczętnie. Natychmiast pojawia się opuchlizna i skurcze. Zwierzę traci świadomość i słania się na nogach.

Pomimo podawania leków, odżywek i specjalnej diety nie udało się uratować Ostatniej. Po tygodniu została podjęta decyzja o uśpieniu klaczy, aby ulżyć jej cierpieniom. W naszych sercach pozostanie na zawsze jako pierwsza, która odeszła, ale też jako symbol cierpienia oraz piętno bezradności jakie na nas odcisnęła..

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »