Świdno cz. 1

Opublikowano: interwencje
Tags:

i7W zeszłym roku byliśmy na kontroli w stajni przy Pałacu w miejscowości Świdno. Choć w stajni nie było najczyściej, kondycja żywieniowa pokazanych nam koni był zadowalająca. Konie stały w dwóch murowanych stajniach, boksy były obszerne, zastrzeżenia budził zalegający obornik, oraz brudna sierść koni. Nie było podstaw prawnych do podjęcia interwencji. W minionym tygodniu otrzymaliśmy kolejną prośbę o interwencję w tym samym obiekcie, a dwa dni temu jeszcze jedno zgłoszenie. Wczoraj pojechaliśmy z ponowną wizytą.

Na miejscu okazało się, że właściciele zmuszeni byli do opuszczenia budynków stajennych, które nie były ich własnością i na terenie leżącego kilkaset metrów dalej gospodarstwa pobudowali prowizoryczną wiatę – gdzie przetrzymują 23 konie. Część koni jest w bardzo złej kondycji żywieniowej, ma rany od połamanych desek stanowiących ściany w „stajni”. Za wyjątkiem dwóch śląskich klaczy – pozostałe konie są niedożywione, brudne i pokaleczone. Konie są apatyczne, kilka ma zanik mięśni spowodowany brakiem ruchu. Deski w boksach są bardzo poobgryzane wskazując na to, że głodne zwierzęta usiłowały nimi zaspokoić głód. W stodole leżało kilka kostek słomy, siana nie było w ogóle i jedynie owies był w dużej ilości. Właścicieli nie zastaliśmy. Pani, która zajmuje się końmi, przy nas podawała im słomę (1 kostka na 3 duże konie) którą konie pochłonęły w przeciągu kilku minut, dalej rozglądając się za pożywieniem. Poinformowano nas, że zwierzęta są karmione 3 razy dziennie. Zwierzęta (jeśli zostaną wypuszczone) mają ok. 1000 m2 powierzchni w koło stajni, gdzie mogą się poruszać. Podobno konie są puszczane po 2-3 na raz, po kilka godzin dziennie. W naszej opinii przy taki stanie niedożywienia tych zwierząt – nie powinno być śladu trawy na terenie, a jednak resztki trawy są, w związku z tym konie na pewno nie są wyprowadzane regularnie i nie w takiej ilości jak nam mówiono.

Właścicielka tych zwierząt uczy się w technikum hodowli koni i właśnie dlatego nie ma jej na miejscu. Ojciec właścicielki telefonicznie poinformował nas, że część koni pojedzie do córki do szkoły, a pozostałe zostaną w przeciągu 2 tygodni przewiezione do innej stajni. Zobowiązał się również, że dostanie dowieziona słoma oraz siano w dniu dzisiejszym, a konie zostaną opatrzone. W tej chwili trwają konsultację z prawnikiem w sprawie dalszego postępowania.

Chcieli byśmy jeszcze przypomnieć, że jeśli ktoś z Państwa spotyka się z przypadkami ewidentnego zaniedbania wobec jakichkolwiek zwierząt, należy zgłaszać sprawę do Powiatowego Lekarza Weterynarii, TOZ-u bądź organizacji pozarządowej. Nikt nie monitoruje wszystkich miejsc gdzie są zwierzęta i bez informacji od Państwa – nikt nie będzie im w stanie pomóc. Nie przechodźmy obojętnie obok cierpienia, zwierzęta nie mówią, ale czują i cierpią tak samo jak my.

 

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »