Szaman

Opublikowano: odeszly
Tags:

szammanSzaman odszedł w hotelu dla zwierząt pod koniec 2015 roku.

_________________________________________________________________________________

18.02.2014

Szaman odmłodniał i wypiękniał 🙂

Łupież zniknął, w miejscu wyłysień pojawiła się nowa, zdrowa, lśniąca sierść, układająca się w piękne loki. Dziadziuś ma apetyt, więc i przybrał na wadze. Dziarsko biega na spacerach, choć większość dnia jednak przesypia. Ma problem z poruszaniem się po śliskiej podłodze, lecz na dworze biega i dokazuje. Najbardziej lubi leżeć lub siedzieć w swoim legowisku i stamtąd zarządza całym stadem:-)  Za to jak się rozrusza to potrafi poustawiać wszystkie inne psy dookoła. Nie jest w żadnym stopniu starym, zniedołężniałym i zrezygnowanym staruszkiem. szaman jest pełen życia i aż miło się na niego patrzy:-) Może znajdzie się dla niego dobry dom na spokojną jesień życia?

03.11.2013

Szaman czuje się dużo lepiej. Guz został usunięty, a rana po zabiegu jest już wygojona. Wyniki badań usuniętego guza są bardzo dobre – nie były to zmiany o charakterze nowotworu złośliwego. Jeśli chodzi o skórę – jej stan się bardzo poprawia i po fazie intensywnego łupieżu (i równie intensywnych kąpieli w szamponach leczniczych) w miejscu wyłysień pojawiają się nowe włoski 🙂 Szaman to leciwy psiak, który większość czasu spędza śpiąc, jednak szuka mocno kontaktu z człowiekiem.

Szaman bardzo dziękuje za wsparcie w tak trudnym dla niego czasie i prosi aby dalej o nim pamiętać.

Historia:

Nie wiemy gdzie Szaman mieszkał. Nie wiem czy miał tylko swojego “pana”. Po stanie psa możemy się domyślać, że nawet jeśli ten jego “pan” gdzieś był, to daleko mu było do psiego ideału, a życie Szamana nie było usłane różami.

A może Szaman nigdy nie miał swojego domu. I na tułaczce mijały mu kolejne lata nie przeliczane na godziny, dni, miesiące, ale na uderzenia serca, smutek, samotność i niedole. Lata tęsknoty za własnym kawałkiem nieba i własnym “panem”. Lata spania w przydrożnych rowach czy krzakach i szukania jedzenia w śmietnikach.

Gdy trafia pod naszą opiekę jest stary i pobity. Ma znaczne wyłysienia na skórze, pod brzuchem wielki guz,  a w oczach smutek i chyba żal, że życie tak się z nim obeszło.

Dziś Szaman stoi u kresu swej drogi. Możemy mu podarować takie dzisiaj od­chodzące chwi­le, by jut­ro były war­te wspomnień. Możemy sprawić, że kiedy nadejdzie koniec i Szaman będzie musiał już iść za psi Tęczowy Most, to przed oczami przemkną mu te ostatnie dni i przyćmią czas wcześniejszy.

Szaman jest już po operacji usunięcia guza, teraz potrzebuje dalszej diagnostyki i leczenia. Potrzebuje karmy weterynaryjnej i suplementacji. A nader wszystko potrzebuje zainteresowania i właściwej opieki.

 

Change this in Theme Options
Change this in Theme Options
Translate »