Miejsce, które wygląda jak z bajki. Ale nasza bajka nie zaczęła się od czarów.
Zaczęła się od zwierząt, których nikt już nie chciał. Od starych koni, chorych psów, porzuconych istnień i decyzji, że dostaną tu dom na zawsze. Zaczęła się od pracy, która nie zawsze wygląda tak pięknie: od błota, mrozu, zamarzniętej wody, leczenia, siana, nieprzespanych nocy i rachunków, które zawsze przychodzą szybciej niż pomoc. 24h, 365 dni w roku.
A jednak czasem ktoś zatrzymuje się na chwilę i pokazuje to miejsce tak, jak zawsze chcielibyśmy je widzieć, choć niekiedy w trudnej codzienności nie dostrzegamy.
Łąki nad jeziorem. Konie biegnące w słońcu. Dom, który remontujemy, by stał się ośrodkiem dobra – charytatywnym miejscem odpoczynku, spotkań i pomocy, dla wolontariuszy oraz dzieciaków i ich rodzin, gdy potrzebują wytchnienia w chorobie. Przestrzeń, w której zwierzęta odzyskują bezpieczeństwo, a ludzie mogą przypomnieć sobie, że świat może być łagodniejszy.
Tak wygląda Schronisko Pegasus w Starym Resku.
Nie jako projekt z folderu. Nie jako marzenie na papierze. Od początku jest to żywe miejsce, które każdego dnia trzeba utrzymać, ogrzać, nakarmić, naprawić i ochronić.
Wesprzyj to, co robimy na co dzień.
@ksfoto22 , naszemu sąsiadowi, dziękujemy za te kadry. Za to, że będąc tylko przejazdem, potrafił zatrzymać się na tyle uważnie, żeby uchwycić piękno, które tu jest, i przypomnieć nam, że mimo całego ciężaru codzienności, to wszystko ma głęboki sens.
Jest pięknie, a będzie jeszcze lepiej!
